Etykietkę niedoświadczonego kierowcy bardzo często
przypisuje się młodym, którzy dopiero co wyszli z prawa jazdy po egzaminie. Ale
nie zawsze tak jest. Wielu starszych kierowców również nie ma doświadczenia, bo
po prostu nie jeżdżą. Brak praktyki to jedne z największych niebezpieczeństw. A
często tak jest, że jak ktoś zaraz po zdaniu egzaminu na prawo jazdy nie
zacznie jeździć, to potem ma coraz większy problem z przełamaniem się i
pozbyciem strachu. Dlatego też znając młodych kierowców trzeba ich zachęcać i
prowokować do jazdy i praktyki. Właśnie parę niebezpiecznych sytuacji, lekkie
stłuczki – to mimo wszystko bardzo uczy i pomaga nabrać doświadczenia, ponieważ
ciężko się nauczyć postępowania w takich sytuacjach tylko z książek i
podręczników. Praktyka czyni mistrza i żaden kierowca od początku nie jeździł
dobrze. Każdy potrzebuje czasu i co najważniejsze, samochodu. Nie należy się
szybko zniechęcać, warto się przełamać i zacząć podróżować własnymi czterema
kółkami i wiele się nauczyć.

Kurczę, nie wiedziałem, że przy takich postach tyle jest różnych tematów naraz. Natknąłem się na http://motoryzacjaauto.blogspot.com/2012/06/uwaga-niedoswiadczony-kierowca.html i trochę próbuję ogarnąć, o co dokładnie chodzi z tymi blokadami i resztą. Dla mnie to brzmi jak coś, na co łatwo się naciąć, jak się nie zna.
OdpowiedzUsuńOdniosę się do tych żółtych blokad, bo to właśnie przy nich najłatwiej o kłopot, jeśli ktoś nie zna zasad. Z mojego doświadczenia zawsze sprawdzam najpierw, czy auto nie stoi w miejscu objętym zakazem albo czy nie ma tabliczki z godzinami postoju — wtedy mandatu da się uniknąć. A kiedy już dojdzie do unieruchomienia, warto działać spokojnie i mieć pod ręką numer do pomocy drogowej, bo czasami problem jest prostszy, niż wygląda na pierwszy rzut oka; podobne sytuacje omawiałam też na https://www.pomocdrogowa.w.poznaniu.pl/.
OdpowiedzUsuń